Tajemnicza kraina - Kostaryka
Życie
- 18.11.2011
Zafascynowani opisami egzotycznych wojaży słynnych globtroterów marzymy o dalekich podróżach i tajemniczych krainach. Tak to już jednak jest, że zazwyczaj górę bierze obawa przed nieznanym lub też niestabilna sytuacja w wielu krajach. Są jednak na świecie miejsca, które łączą egzotykę i iście rajski spokój. Jednym z nich jest Kostaryka.
Kostaryka to dosłownie „Bogate Wybrzeże” i ta nazwa zobowiązuje: to najbogatszy i najbardziej stabilny kraj Ameryki Środkowej. Zamieszkuje go największa procentowo liczba białych, praktycznie wyeliminowano analfabetyzm, a ponadto opieka medyczna stoi na niezwykle wysokim poziomie. Przejazd granicy z Kostaryką podczas podróży z sąsiednich państw może być szokiem: zamiast slumsów wypielęgnowane ogródki, mniejsza przestępczość (choć obecna w wielkich miastach, a zwłaszcza w stolicy kraju, San Jose), świadomość i mentalność. Do tego utrzymane w dobrym stanie hotele i niezłe zaplecze turystyczne!
Gdzież więc ta egzotyka? Kostarykę w sporej części porastają lasy równikowe, w których na wierzchołkach drzew królują małpy, a dołem przechadza się król tutejszej fauny - jaguar. Powietrze roi się od tropikalnych motyli, a gatunków ptaków jest więcej niż w całej Europie. To jednak nie powinno dziwić, gdyż aż 25% powierzchni kraju to obszary chronione (wśród nich jest słynny park żółwi morskich - Tortuguero). Najczęściej chyba odwiedzanym jest Park Narodowy Manuel Antonio, który prócz bogactwa fauny i flory oferuje wiele innych atrakcji: rwące rzeki udostępnione do raftingu, ciekawe jaskinie Damas, piękne plaże i rafy koralowe. Do tego dochodzą czynne wulkany na które wiodą trasy wycieczkowe (przykładem jest chociażby wulkan Arenal), bezludne wyspy, piękne laguny gwarantujące niespotykane przeżycia dla nurków, a także całkiem sporo zabytków kultury prekolumbijskiej i kolonialnej (miasta Cartago i Liberia).
W Kostaryce zlikwidowano armię, a koszary zmieniono w muzea. Prezydentowi zdarza się przejść po mieście bez obstawy, a Ticos, jak nazywają sąsiedzi mieszkańców Kostaryki, żyją najdłużej w Ameryce (dłużej niż w USA!). Dojazd nie jest tani, ale Polacy nie potrzebują wiz, na granicy nie wymaga się ponadto żadnych szczepień. Czas odkryć ten piękny i mało znany kraj.
Jan Matul
Kostaryka to dosłownie „Bogate Wybrzeże” i ta nazwa zobowiązuje: to najbogatszy i najbardziej stabilny kraj Ameryki Środkowej. Zamieszkuje go największa procentowo liczba białych, praktycznie wyeliminowano analfabetyzm, a ponadto opieka medyczna stoi na niezwykle wysokim poziomie. Przejazd granicy z Kostaryką podczas podróży z sąsiednich państw może być szokiem: zamiast slumsów wypielęgnowane ogródki, mniejsza przestępczość (choć obecna w wielkich miastach, a zwłaszcza w stolicy kraju, San Jose), świadomość i mentalność. Do tego utrzymane w dobrym stanie hotele i niezłe zaplecze turystyczne!
Gdzież więc ta egzotyka? Kostarykę w sporej części porastają lasy równikowe, w których na wierzchołkach drzew królują małpy, a dołem przechadza się król tutejszej fauny - jaguar. Powietrze roi się od tropikalnych motyli, a gatunków ptaków jest więcej niż w całej Europie. To jednak nie powinno dziwić, gdyż aż 25% powierzchni kraju to obszary chronione (wśród nich jest słynny park żółwi morskich - Tortuguero). Najczęściej chyba odwiedzanym jest Park Narodowy Manuel Antonio, który prócz bogactwa fauny i flory oferuje wiele innych atrakcji: rwące rzeki udostępnione do raftingu, ciekawe jaskinie Damas, piękne plaże i rafy koralowe. Do tego dochodzą czynne wulkany na które wiodą trasy wycieczkowe (przykładem jest chociażby wulkan Arenal), bezludne wyspy, piękne laguny gwarantujące niespotykane przeżycia dla nurków, a także całkiem sporo zabytków kultury prekolumbijskiej i kolonialnej (miasta Cartago i Liberia).
W Kostaryce zlikwidowano armię, a koszary zmieniono w muzea. Prezydentowi zdarza się przejść po mieście bez obstawy, a Ticos, jak nazywają sąsiedzi mieszkańców Kostaryki, żyją najdłużej w Ameryce (dłużej niż w USA!). Dojazd nie jest tani, ale Polacy nie potrzebują wiz, na granicy nie wymaga się ponadto żadnych szczepień. Czas odkryć ten piękny i mało znany kraj.
Jan Matul
