Problemy z pałeczkami
Kulinaria
- 12.08.2011
Świat staje się coraz bardziej multikulturowy, a restauracje serwujące orientalne potrawy są obecnie niezwykle popularne. Mimo wszystko jedzenie pałeczkami dla przyzwyczajonych do noża i widelca może okazać się kłopotliwe. Dlaczego zatem warto się nauczyć tej sztuki?
Po pierwsze dlatego, że pałeczki to najpopularniejsze sztućce świata: posługuje się nimi na co dzień około dwóch miliardów ludzi - w Chinach, Japonii, Korei, całych Indochinach i niektórych częściach Nepalu. Zatem podczas egzotycznej wyprawy nikt nie zapyta nas, czy podać łyżkę i widelec: poda po prostu pałeczki. Po drugie, jedzenie pałeczkami jest zdrowsze. Je się wolniej i mniejszymi porcjami, co wymusza powolniejsze przeżuwanie.
Pałeczki wykonywane są z przeróżnych materiałów - głównie drzewa i bambusa. Dzięki temu nie przewodzą ciepła, jedzenie się z nich nie wyślizguje, a dodatkowo są tanie. W wielu restauracjach podaje się jednorazowe, drewniane pałeczki, które należy rozdzielić przed posiłkiem. Pałeczki mogą być wykonane również z plastiku lub metalu. Te drugie są szczególnie popularne w Korei, lecz krytykowane za swą śliską powierzchnię. Zdarzają się również modele wykonane ze srebra, złota czy kości słoniowej - bywają bogato zdobione i kosztują niemałą fortunę. Oprócz samego materiału pałeczki mogą różnić się również wielkością i zastosowaniem - zazwyczaj dłuższych, do 40 centymetrów, używa się do gotowania czy smażenia, a krótszych do jedzenia posiłków i słodyczy.
W każdym kraju obowiązuje także nieco odmienna etykieta dotycząca jedzenia pałeczkami. Kilka elementów jest jednak stałych, a ich niestosowanie uchodzi za faux pas. Aby nie urazić swoich wschodnich gości, nie wolno na przykład wbijać pałeczek w miseczkę ryżu, a kiedy chcemy je na chwilę odłożyć, powinny zostać umieszczone na specjalnej podstawce (hashioki). Za naganne uchodzi również nabijanie potraw na pałeczki. Po zakończeniu konsumpcji powinniśmy umieścić je w podstawce lub oprzeć o brzeg talerza, tak aby ostre końce skierowane były w lewą stronę.
Na koniec mała rada dla przeciętnego europejczyka - sushi możemy spożywać również palcami i wcale nikogo w ten sposób nie urazimy :)
Po pierwsze dlatego, że pałeczki to najpopularniejsze sztućce świata: posługuje się nimi na co dzień około dwóch miliardów ludzi - w Chinach, Japonii, Korei, całych Indochinach i niektórych częściach Nepalu. Zatem podczas egzotycznej wyprawy nikt nie zapyta nas, czy podać łyżkę i widelec: poda po prostu pałeczki. Po drugie, jedzenie pałeczkami jest zdrowsze. Je się wolniej i mniejszymi porcjami, co wymusza powolniejsze przeżuwanie.
Pałeczki wykonywane są z przeróżnych materiałów - głównie drzewa i bambusa. Dzięki temu nie przewodzą ciepła, jedzenie się z nich nie wyślizguje, a dodatkowo są tanie. W wielu restauracjach podaje się jednorazowe, drewniane pałeczki, które należy rozdzielić przed posiłkiem. Pałeczki mogą być wykonane również z plastiku lub metalu. Te drugie są szczególnie popularne w Korei, lecz krytykowane za swą śliską powierzchnię. Zdarzają się również modele wykonane ze srebra, złota czy kości słoniowej - bywają bogato zdobione i kosztują niemałą fortunę. Oprócz samego materiału pałeczki mogą różnić się również wielkością i zastosowaniem - zazwyczaj dłuższych, do 40 centymetrów, używa się do gotowania czy smażenia, a krótszych do jedzenia posiłków i słodyczy.
W każdym kraju obowiązuje także nieco odmienna etykieta dotycząca jedzenia pałeczkami. Kilka elementów jest jednak stałych, a ich niestosowanie uchodzi za faux pas. Aby nie urazić swoich wschodnich gości, nie wolno na przykład wbijać pałeczek w miseczkę ryżu, a kiedy chcemy je na chwilę odłożyć, powinny zostać umieszczone na specjalnej podstawce (hashioki). Za naganne uchodzi również nabijanie potraw na pałeczki. Po zakończeniu konsumpcji powinniśmy umieścić je w podstawce lub oprzeć o brzeg talerza, tak aby ostre końce skierowane były w lewą stronę.
Na koniec mała rada dla przeciętnego europejczyka - sushi możemy spożywać również palcami i wcale nikogo w ten sposób nie urazimy :)
